Plastyka powiek nie tylko dla kobiet

Problem zmęczonych, opuchniętych oczu dotyka zarówno kobiet, jak i mężczyzn, zwłaszcza w dzisiejszym dynamicznym, wymagającym świecie. Zdrowy tryb życia, jakościowy sen, unikanie szkodliwych czynników mają ogromne znaczenie. Czasem jednak to nie wystarcza, aby lepiej wyglądać. Potrzebna jest ingerencja chirurgiczna.

Dotychczasowe nawyki, genetyka, stres czy zawód jaki się wykonuje, znacząco odznaczają się na naszym wyglądzie. Na upływ czasu szczególnie narażone są wrażliwe okolice oczu, powieki górne i dolne.

Twoje oczy są pierwszą rzeczą, na którą zwracają uwagę inni. Pierwsze wrażenie ma znaczenie. Ich zmęczony wygląd daje fałszywe wrażenie o Twoim nastroju, zdrowiu, dodaje lat. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na operację powiek, aby wyglądać młodziej i na bardziej wypoczętych. Częstą przyczyną podejmowania operacji plastyki powiek jest także zburzenie pola widzenia, spowodowane nadmiarem zwiotczałej skóry powiek.

Z takim problemem zgłosił się do nas ostatnio aktor, Dariusz Kordek. Przeprowadzenie  u niego zabiegu plastyki powiek, było dla nas przyjemnym wyzwaniem. O jego przebiegu dowiecie się z naszej rozmowy.

Dlaczego zdecydował się Pan na operację plastyczną powiek?

Ponieważ miałem problem z oczami. Dosłownie. Zacząłem gorzej widzieć. Wraz upływem czasu, okolice moich oczu, a zwłaszcza powieki uległy zmianie. Zaczął doskwierać mi nadmiar skóry na powiekach, który zasłaniał pole widzenia. W moim zawodzie, aktora, ale też w codziennym życiu zaczęło mi to przeszkadzać. Nie mam problemu z akceptacją upływu czasu, ale miałem wątpliwości. Przekonała mnie i namówiła właściwie moja żona Eliza. Pomyślałem ok. Gorzej widzę, gorzej wyglądam – moje spojrzenie wymaga ingerencji specjalisty.

Kiedy pojawił się u Pana ten problem?

Dokładnie nie pamiętam. Wiem natomiast dlaczego mnie to dotknęło. W moim zawodzie, bardzo intensywnie „używam” mojego ciała, a szczególnie twarzy. To mój „warsztat” zawodowy. Chcąc nie chcąc, występy wiążą się z wieloma charakteryzacjami, make’upami, nie mówiąc już o godzinach spędzonych w teatrze czy na planie i nieprzespanych nocach. Lata pracy aktora w końcu zebrały swoje żniwo. Narzędziem aktora jest głównie mimika twarzy. Kiedy stan moich oczu zaczął mi w niej przeszkadzać, to był sygnał, że nadszedł czas by coś z tym zrobić.

Czy miał Pan szczególne oczekiwania co do tego zabiegu?

Nie, nie miałem. Poszedłem na żywioł, ale efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Najbardziej zależało mi na tym, aby zabieg ten nie zmienił mojego wyglądu, rysów twarzy, żebym po nim przypominał samego siebie. Najważniejsze dla mnie było aby efekt był oczywiście widoczny, ale bardzo subtelny. Nie chciałem wyglądać inaczej, chciałem wyglądać młodziej. I to się udało na szczęście. To co było dla mnie też ważne, to by móc wrócić w miarę szybko do codziennych zadań.

Czy przygotowywał się Pan do zabiegu plastyki powiek?

Poszedłem na zabieg „z marszu”. Przed zabiegiem, Pani doktor oceniła ‘stan wyjściowy’ i zakwalifikowała mnie do tego zabiegu. Wszystko poszło gładko. Przed operacją, obejrzałem zdjęcia ‘przed i po’ innych mężczyzn, którzy przeszli plastykę powiek. Dzięki temu uzyskałem realistyczny obraz tego, czego mogę się spodziewać. Pani doktor wytłumaczyła mi, że w moim przypadku, luźna skóra, która utworzyła fałdy, z czasem zaburzyła naturalny kontur górnej powieki, przez co pogorszyła pole mojego widzenia.

Jakie odczucia towarzyszyły Panu podczas zabiegu plastyki powiek?

Sam zabieg, z mojej perspektywy, nie był zbyt skomplikowany. Pani doktor, Joanna Wolanin, była bardzo profesjonalna. Czułem się bezpiecznie pod jej opieką, dodatkowo przez fakt, że jest także okulistką. Ogólnie dobrze to wspominam. Nie odczuwałem bólu. Zapamiętałem szczególnie, to, że Pani doktor słucha i doskonale rozumie przekazywane oczekiwania.

Czy poleciłby Pan taki zabieg?

Tak, ponieważ bardzo poprawił się komfort mojego widzenia i w rzeczywisty sposób wpłynął na to jak się teraz czuję.

Dziękujemy za rozmowę.

Dowiedz się więcej o zabiegach plastyki powiek.

Seredcznie zapraszamy na konsultacje.